Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
czwartek, 3 kwietnia 2025 06:46
Reklama Przekaż 1,5 % podatku dla Ewy Misztal

Opinie w Radiu Tczew 19.02.: przetarg na autobusy elektryczne i petycja w sprawie sadów bałdowskich

19 lutego gośćmi Opinii w Radiu Tczew byli dziennikarze Aleksandra Hotowy i Krzysztof Repiński. Porozmawialiśmy m.in. o przetargu na zakup dziesięciu autobusów elektrycznych oraz o petycji mieszkańców sprzeciwiających się planom zabudowy dawnych sadów bałdowskich.
Opinie w Radiu Tczew 19.02.: przetarg na autobusy elektryczne i petycja w sprawie sadów bałdowskich

W przetargu na zakup dziesięciu autobusów elektrycznych ogłoszonym przez miasto Tczew wpłynęły dwie oferty. Obie mieszczą się w planowanym budżecie na ten cel. Inwestycja ta jest dofinansowana z unijnych środków Krajowego Planu Odbudowy. 

Reklama

Powstała internetowa petycja w sprawie planowanych zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego dla obszaru sadów przy ulicy Bałdowskiej. 

Opinie w Radiu Tczew emitujemy w środy o godz. 9 (powtórki w soboty o godz. 12). Audycję prowadzi Bartosz Listewnik. 

Opinie w Radiu Tczew są również retransmitowane w Telewizji Tetka Tczew.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Karol 24.02.2025 16:20
Z zainteresowaniem wysłuchałem audycję, a zwłaszcza jej drugą część. Serdecznie pozdrawiam redaktorów - Bartosza i Krzysztofa oraz Panią Olę. Natomiast mam dwie istotne uwagi odnośnie sadów: Po pierwsze - nie ma czegoś takiego jak "sady bałdowskie", które to błędny termin jest uporczywie powielany od prawie dwóch lat w naszych lokalnych mediach. W reportażu Tetki pt. "Nowe zakłady przemysłowe w miejscu sadów" z 27.03.2023 r. padło po raz pierwszy określenie "Sady Bałdowa", którego użył Jarosław Szponarski z Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zaznaczając zarazem, że Bałdowo jest bardziej na południe. W kolejnych materiałach filmowych Tetki, począwszy od "Czy w Tczewie powstanie nowy wieżowiec?" z 21.11.2023 regularnie pojawia się już termin "sady bałdowskie". Tymczasem teren sadów to obszar dawnej wsi Czyżykowo, nigdy niemający nic wspólnego z Bałdowem. Również po II wojnie światowej był on postrzegany jako związany z osiedlem Czyżykowo. Tytułem ciekawostki dodam, że sady na tym obszarze powstały dopiero w 1952 r., równolegle z Państwowym Gospodarstwem Rolnym zwanym PGR Czyżykowo. Wcześniej były tam pola uprawne majątków ziemskich. W dokumentacji projektowej z 1980 r. mowa również o zakładzie rolnym i gospodarstwie sadowniczym Czyżykowo. Po zmianach organizacyjnych, w ostatniej dekadzie istnienia do pocz. lat 90., nazywało się to oficjalnie "Kombinat Malinowo Gospodarstwo Ogrodnicze w Gorzędzieju Baza Czyżykowo". Tak czy inaczej - jeśli już, to powinniśmy mówić o "sadach czyżykowskich", natomiast "sady bałdowskie" to taki trochę "most lisewski". ;)

Reklama
Karol 24.02.2025 16:19
Po drugie - w kontekście petycji. Faktycznie, plany budownictwa wielorodzinnego na terenie sadów nie są nowe i pojawiły się już w latach 90. ub.w. Aczkolwiek nie mam pewności, czy nie były tam przewidziane w ograniczonym zakresie również domki jednorodzinne - trzeba by to zweryfikować. W każdym razie zacząć należałoby od tego, czy raz powzięte plany pozostają niezmienne na lata, czy też wprost przeciwne? Warto przypomnieć, iż pierwotny plan rozbudowy "osiedla za Parkiem" z okresu międzywojennego zakładał zabudowę jednorodzinną w okolicy obecnej ulicy Nowowiejskiej. Wybuch II wojny światowej i działania okupacyjnej administracji zniweczyły te zamiary. Powstała zabudowa wielorodzinna. Jak widać, różnie to bywa i to że coś było kiedyś zaplanowane, nie musi być argumentem za tym, że należy to bezwzględnie zaakceptować. Ewentualnie można by zapytać, czy w odniesieniu do sadów możemy mówić tylko o przeciwieństwie: albo jednorodzinna, albo wielorodzinna, czy ewentualnie w grę mogłaby wchodzić zabudowa mieszana, bo takie osiedla też powstają (zresztą nawet na terenie osiedla Bema są pojedyncze bloki wielorodzinne zbudowane przez deweloperów). Czyżykowo jest także ciekawym przykładem osiedla, w którym od dekad współistnieje zabudowa wielorodzinna i jednorodzinna. W moim przekonaniu, jako mieszkańca osiedla Bema, dużo bardziej istotną sprawę jako zachowanie kwestii estetyki i właściwej proporcji. To z pewnością nie jest tak, że tylko zabudowa jednorodzinna jest gwarancją troski o zieleń, a wielorodzinna nie. Problem polega na tym, że wciąż mówi się tylko o ogólnych planach, a nie precyzuje się, jak miasto chciałoby, żeby ten obszar był zagospodarowany i jakie są priorytety dla niego. Być może podnoszone w petycji: "1. Ochrona terenów zielonych" oraz "5. Ochrona fauny zamieszkującej sady" dałoby się uzyskać również przy zabudowie wielorodzinnej (lub mieszanej), przy zachowaniu zasad estetyki architektury krajobrazu. To ostatnie zwłaszcza warto mieć w pierwszej kolejności na uwadze w całym tym sporze.

Reklama